Sri Lanka – spałem w jaskini jak Robinson Cruzoe

//Sri Lanka – spałem w jaskini jak Robinson Cruzoe

Sri Lanka

Sri Lanka – wysepka pod Indiami gdzie czas się zatrzymał… Wyspa jungle, skaczących po ulicach małp (miasteczko Kandy), miliona tuk tuków, pędzących po ulicach tatów (marka starych autobusów) wpadających w ostre zakręty bez hamulca trzymając wciśnięty klakson aby kierowca będący za zakrętem mógł w odpowiedniej chwili zareagować. Taty które tworzą taki smog jakiego nie spotkałem nawet w dużych miastach na Filipinach. Sri Lanka wyspa naciągaczy potrójnej ceny i nie ważne czy złapiesz tuk tuka czy pójdziesz do restauracji na obiad, tak czy siak dostaniesz cennik dla turysty. Mimo podwyższanych cen i tak jest tanio. Na Sri Lankę poleciałem po pobycie w Dubaju, spędziłem w tym pięknym kraju pól rosnącej herbaty miesiąc czasu. Jadłem najlepszego burgera ever w mieście Negambo które sąsiaduje z lotniskiem, schodziłem z prawdziwego wodospadu na linie, spałem w guest housach, spałem w środku egzotycznej jungle, spałem nad wodospadem, spełniłem jedno z największych marzeń dzieciństwa – spałem w prawdziwej jaskini jak Robinson Cruzoe!

(kanał/rzeka Negambo – Sri Lanka)

Spałem w jaskini jak Robinson Cruzoe

Dostęp był ograniczony jednakże jeżeli dobrze zapłacisz – miejscowi dobrze się znają z „Piętaszkiem” który mieszka w okolicy i pełni miano ochroniarza jaskini w której rozbiliśmy swoje namioty. Nie wiedziałem jeszcze co mnie czeka, 3 minuty przed tym jak zobaczyłem gdzie spędzę najbliższą noc nie byłem świadomy idąc przez jungle co zobaczę, było już zupełnie ciemno. Oto ona – jaskinia! O kur..! – krzyknąłem. Dwadzieścia minut później czułem już się jak Robinson Cruzoe o którym książkę czytałem wiele razy i do dziś jest moim idolem!

(wspomniany „Piętaszek” nazwałem go tak ponieważ był malutki i nie znał żadnego słowa po angielsku)

Ta noc miała odbyć się w jungle, jungle tego wieczoru oznaczało jaskinię innego zaś rozstawienie namiotów na skałach nad wodospadem. Wracając do jaskini… wygodnie spać nie było, zanim jednak poszliśmy spać zrobiliśmy ognisko i zjedliśmy posiłek czując się jak nasi przodkowie i to chyba jeszcze przed erą kamienia łupanego.

(jedzonko przyrządzane w jaskini na Sri Lanka)

(namioty w jaskini na Sri Lanka)

Spaliśmy w dwóch namiotach w 4 osoby, trzeci namiot został rozstawiony specjalnie na zapasy jedzenia zabezpieczyło nas to przed dzikimi zwierzętami czyhającymi w jungle, coś było słychać nie raz ale odwiedził nas „chyba” tylko zabłąkany dziki pies czując zapachy z ogniska.

(wieczorny poczęstunek w jaskini na Sri Lanka)

Jak już wspomniałem dotarliśmy do jaskini gdy było zupełnie ciemno, nie chciałem iść szybko spać ale mimo wszystko chciałem wiedzieć jaki będzie rozciągał się z niej widok ponieważ znajdowaliśmy się wysoko ponad koronami drzew! Przed snem słysząc ciągle strumień spadającej wody zapytałem co to jest, dostałem odpowiedz że ponad nami znajduje się źródło wody i przed samym wejściem do jaskini leci z góry strumień czyściutkiej wody! Co zrobiłem w takiej sytuacji? Zszedłem troszkę na dół, rozebrałem się i przeżyłem najlepszy prysznic mojego życia ever! Rozłożyłem ręce i ze szczęścia głośno krzyknąłem! Ale zaraz zostałem z góry uciszony ze względu na dzikie zwierzęta i fakt że nie byliśmy tam w legalny sposób a co najlepsze jedliśmy mięsko które zostało zdobyte w sposób równie nie legalny jak nasz wypad do jaskini. Ale kto tam patrzy na szczegóły…

Atrakcje na które trafiłem będąc na Sri Lanka

O spaniu w jaskini oraz kilku atrakcjach już wspomniałem. Przypomnijmy je sobie i wymieńmy resztę bo to nie wszystko czego można się spodziewać nie powiem że na rajskiej wyspie, Sri Lanka bardziej zasługuje na miano pradawnej wyspy! Jak chcesz się poczuć dziko wśród mieszkańców o tak ciemnej karnacji jak mogłeś zobaczyć powyżej – polecam jako numer 1 na mojej dzikiej liście! Wyżej wspomniałem że schodziłem z wodospadu, tak! Nie mam niestety zdjęć ponieważ zostałem poinformowany wcześniej żebym nie brał nic co jest elektroniczne więc nie brałem.

Pewnego dnia w oddali zobaczyłem wodospad, skacząc ze szczęścia zapytałem czy to tam idziemy i uzyskałem odpowiedz potwierdzającą, miejscowi lubią robić niespodzianki, mówiąc że pomożemy z linami pewnym chłopaczkom, nie wiedziałem jeszcze że będę się odbijał nogami od skał ogromnego wodospadu jak to robili na filmach. To że Ci chłopcy i te liny są z nami dowiedziałem się dopiero na miejscu. Szczerze mówiąc, będąc już nad wodospadem bałem się, cholernie byłem wystraszony że zaraz zawisnę na takiej wysokości, nad skałami o które mogę się roztrzaskać to było nie do opisania!  Pierwsze kroki – nogi się trzęsły, doznawałem uczuć w ciele jakich nigdy wcześniej nie miałem. No to sru! W dół! Po chwili spodobało mi się i zwolniłem tępo ciesząc się jak pojebany wiedząc że moja przygoda po Azji dopiero się rozpoczyna!

Kolejnym marzeniem jakie udało mi się spełnić była jazda tuk tukiem! O Azji marzyłem już od początków podstawówki, zawsze zastanawiało mnie jak wyglądają ulice pełne tych małych pojaździków – tuk tuków. Na Sri Lance miałem możliwość dosiąść swoją klacz!

(wnętrze tuk-tuka)

Ważna informacja którą się dowiedziałem na Sri Lanka

Będąc na Sri Lance dowiedziałem się wielu fascynująco szokujących rzeczy między innymi to co nam od zawsze mówili że w jungle da się wyżyć ponieważ jest pełno owoców i tak dalej to w większości bzdura, wszystko przejmują supermarkety…

(patricio.today na Sri Lanka w jungle)

Sri Lanka – informacje dla turystów

Nic nie zdradzam odnośnie co gdzie jak, Sri Lanka jest takim krajem gdzie lepiej odkryć ją samodzielnie. Sprawy wizowe aplikacja na telefon: iPolak tam sobie wszystko sprawdzisz, nie rezerwuj noclegu, lądując na lotnisku w Negambo gdy odejdziesz kawałek na prawo znajdziesz tuk tuki, możesz użyć miejscowej aplikacji na telefon do zamawiania zapłacisz 3x taniej, zapytaj kierowcy czy zna tani nocleg przykładowa cena dla jednej osoby to 1000 rupi, możesz usłyszeć 3000 targuj… Prześpij się noc, dwie trzy w Negambo później rusz np. do Kandy z Kandy możesz ruszyć najpiękniejszą trasą kolejową na świecie do Ella, ze względu że ja zawsze zostawiam coś w danym kraju do czego chce powrócić nie korzystałem z tej trasy widokowej. Jeśli chodzi o zioło, marichuana na Sri Lanka jest w dwóch gatunkach: local staff czyli miejscowa siejka ale o mocy holenderskiego towaru, jest droga i trudna do zdobycia oraz „kendzi” sprowadzana z Indii maczane gówno którego cena 20 zł za 10 gram smakuje wyśmienicie, oczywiście po znajomości. Od kierowcy tuk tuka dostaniesz może 2 gramy za tą cenę. Śmiało możesz zapytać właściciela miejsca w którym spędzasz noc! Poznaj miejscowych! Pokażą Ci oni Sri Lankę inaczej niż możesz sobie wyobrazić! Odkrywaj!

Sri Lanka jest mega bezpieczna!

(tak se wkręcaj)

(wielki Budda – Kandy)

(kanał Sri Lanka miasto Negambo)

(tutaj rośnie Twoja herbata – Sri Lanka)

(kobieta z koszem na głowie na moście w jungle – Sri Lanka)

About the Author:

Znajomi nazywają mnie obywatelem świata, to wszystko przez moją pasję do podróżowania i fakt, że nie potrafię usiedzieć długo w jednym miejscu. Z racji tego iż rozwój osobisty to bardzo ważna dla mnie dziedzina życia - od dłuższego czasu jestem na diecie. Diecie książkowej. Na szczęście nie utyłem. W życiu cenię sobie niezależność. Mieszkanie nad brzegiem lazurowego oceanu oraz praca którą mogę wykonywać z każdego miejsca na ziemi - to prawdopodobnie spełnienie moich marzeń. Ty również możesz być tego częścią. Chcesz dowiedzieć się więcej - zajrzyj na stronę o mnie.