Idę do pracy za 17000zł miesięcznie

/, zobaczkoniecznie/Idę do pracy za 17000zł miesięcznie

Powód i pytanie: Dlaczego?

Od grudniowych szczytów na kryptowalutach ceny odbiły się i spadły aż o 90% na szczęście większość się tego spodziewała po tak drastycznych wzrostach. Możliwe że trend spadkowy bądź boczny utrzyma się nawet 2 / 3 lata co oznacza że mamy na rynku promocje i kto rok temu nie zdążył poznać rynku kryptowalut dostał drugą szansę. To że ceny odbiły się od szczytu i spadły o 90% nie oznacza że Ci co kupowali kryptowaluty ponad rok temu są stratni, wręcz przeciwnie – są dalej zarobienie kilkunastokrotnie! Jaki z tego wniosek, najprostszy wniosek jest taki że nadszedł czas na kupno, druga szansa i zacząłem się zastanawiać czy czasem nie dorobić skoro jest taka okazja. Pamiętam jak rozwożąc  pizze w Anglii po 11 godzin dziennie 7 dni w tygodniu (kocham jeździć, uwielbiam, więcej w dalszej części wpisu) zastanawiałem się czy już wystarczy. Rynki rosły a ja byłem już okropnie zarobiony. Inwestowałem 90% zarobionych pieniędzy pomnażając zarobione pieniądze razy 10 i więcej. Przyszedł lipiec 2017 mówię sobie starczy! Ale jakiś głos podpowiadał mi inwestuj dalej bo warto. Już! Starczy! Koniec! Chce być wolny! Poleciałem na urodziny Tede do Mielna jak co roku na tydzień i już do Anglii nie wróciłem, przyszła paczka z moimi rzeczami do Polski i praca się skończyła… Co przez rok przeżyłem wie każdy kto mnie obserwuje. Spełniłem wszystkie marzenia z dzieciństwa. Mój backet list został zaliczony! Azja poznana, nieruchomości przejrzane, charaktery dziewczyn w 5 krajach też. Ulubiony kraj do życia – Malezja! Wybrany! Wracając do rynków kryptowalut… Wszytko leci w dół i zacząłem się zastanawiać czy nie iść do pracy, nawet ciężkiej fizycznej bo przecież nic złego mi się nie stanie jak jeden rok na pięć lat ciężko popracuje no nie? Przecież inni robią to całe życie a mi zależy tylko na inwestycji. Myśląc i przeglądając oferty w ciągu ostatnich dwóch miesięcy propozycja przyszła sama. Pisałem z przyjacielem który świeżo kupił mieszkanie w Tajlandii i właśnie tam zamieszkał…

Jak zarobić 17000zł w miesiąc?

Kolega pracował kilka lat i inwestował, dogadał się z szefem że zacznie przyciągać rodaków bo są pracowici. Wszyscy o tym wiemy. Zacząłem wypytywać bo 17 tyś zł miesięcznie patrząc na to że na wydatki mam bo zarabiam przez ten internet daje 200 tyś zł rocznie na inwestycje. Przy takiej kwocie wiem że mogę poświęcić na to 3 lata – 600 tyś złotych na inwestycje. Fajnie co? Prawo przyciągania podsunęło mi idealną ofertę. Najlepsze jest to że miałem się tym samym zająć przed wyjazdem do Anglii ale postanowiłem zamieszkać w innym kraju od zaraz! Do tej pracy potrzebuję przygotowania około 2 miesięcy. Muszę zrobić badanie wzroku bo z daleka jakieś tam literki mi się rozmazują także niebawem zobaczycie mnie w okularkach będę jak profesorek. Kocham jeździć, jeszcze chodząc do szkoły jeździłem na Rosję sprowadzając paliwo, później w Anglii rozwoziłem pizze. Mając samochód spędzałem za kierownicą całe dnie rekreacyjnie. Mam to we krwi. Znam też realia, znam osoby które się tym zajmują nawet w rodzinie, byłem też na takich rajdach aby zobaczyć jak to wygląda. Czy więc mogę poświęcić ze 3 lata życia w czyściutkiej kabinie ciężarówki zarabiając 4000 tysiące euro miesięcznie? Pewnie że tak! Tak, mam zamiar zrobić już zaraz prawo jazdy C+E na pospolitego tira i oddać swoje życie prysznicom na stacjach benzynowych, spaniem w czyściutkim tirku bo ja kocham dbać o czystość. Spać będę w białej pościeli jak pewna youtuberka która też jeździ od kilku lat. Do tego kochany McDonald za każdym zakrętem. Przerwy nie 5 minutowe jak w pracy a 45 minut jak lekcja szkolna. Audiobooki będą leciały z głośników 24h! Edukacji nigdy dość, swoją drogą chciałbym wiedzieć ile poświęciłem na naukę w ciągu ostatniego roku bo z tego co mi wiadomo całymi dniami się doszkalam w różnych dziecinach. Kolejne plany i cele jakie mam zapisane to kupno 3 mieszkań na wynajem w ciągu max 4 lat co mogę zrobić nawet jeśli z kryptowalutami coś by się staneło z takiej pracy 200 tyś zł rocznie. Pierwszy target to szybko, najszybciej zdać prawo jazdy! I złapać ofertę mojego kolegi plus inwestować zanim rynki opanuje kolejna hossa… Życie jest proste a ja kocham jeździć i znalazłem na to rozwiązanie. Wolny czas poświęcę na edukację aby stawać się jeszcze lepszym człowiekiem. Za 3 lata zupełnie mnie nie poznacie!

About the Author:

Znajomi nazywają mnie obywatelem świata, to wszystko przez moją pasję do podróżowania i fakt, że nie potrafię usiedzieć długo w jednym miejscu. Z racji tego iż rozwój osobisty to bardzo ważna dla mnie dziedzina życia - od dłuższego czasu jestem na diecie. Diecie książkowej. Na szczęście nie utyłem. W życiu cenię sobie niezależność. Mieszkanie nad brzegiem lazurowego oceanu oraz praca którą mogę wykonywać z każdego miejsca na ziemi - to prawdopodobnie spełnienie moich marzeń. Ty również możesz być tego częścią. Chcesz dowiedzieć się więcej - zajrzyj na stronę o mnie.